To by艂o jedno z marze艅, które uda艂o nam si臋 spe艂ni膰 w zaledwie kilka tygodni. Spe艂niliby艣my jej jeszcze szybciej, ale musieli艣my poczeka膰 a偶 piesek troch臋 podro艣nie.
Misja „York” rozpocz臋艂a si臋 ju偶 w sobot臋, poniewa偶 musia艂y艣my odebra膰 pieska
Od naszej wspania艂ej sponsorski z Gdyni. W zwi膮zku z tym, 偶e Mateusz mieszka daleko od Trójmiasta, a pora by艂a ju偶 pó藕na, zdecydowa艂y艣my, 偶e szczeniak przenocuje u mnie.
Nast臋pnego dnia ruszy艂y艣my w drog臋 do Marzyciela. Na miejscu przywita艂 nas Mateusz wraz z mam膮 i m艂odsz膮 siostr膮. Zaj臋艂y艣my go rozmow膮 i odpakowywaniem akcesoriów dla psa. Ch艂opiec nie spodziewa艂 si臋, 偶e pod moim p艂aszczem ukrywa si臋 wymarzony York.
Kiedy ju偶 buda by艂a z艂o偶ona i wszystko przygotowane z rado艣ci膮 mog艂am pokaza膰 Mateuszowi, co 艣pi na moich kolanach. Wtedy to na twarzy Marzyciela pojawi艂 si臋 wielki, niezapomniany dla nas u艣miech. Ch艂opiec nie wypuszcza艂 pieska z r膮k. Maja od razu polubi艂a swojego nowego w艂a艣ciciela.
Czas szybko p艂yn膮艂. Zd膮偶y艂y艣my jeszcze wypi膰 herbatk臋 i poogl膮da膰 ksi膮偶k臋 z przeró偶nymi rasami psów i musia艂y艣my ju偶 ucieka膰.

Bardzo dzi臋kujemy naszej sponsorce. Cieszymy si臋, 偶e mog艂y艣my spe艂ni膰 marzenie tak wspania艂ego ch艂opca.