To by艂o naprawd臋 s艂oneczne popo艂udnie - i to nie tylko ze wzgl臋du na pogod臋. To w艂a艣nie dzisiaj uda艂o nam si臋 wnie艣膰 nieco s艂o艅ca i rado艣ci do szpitalnego pokoju Adriana.

Kiedy spotkali艣my si臋 po raz pierwszy w pi膮tek, marzenie ch艂opca by艂o konkretnie sprecyzowane - chcia艂by dosta膰 kamer臋 cyfrow膮, 偶eby móg艂 filmowa膰 swojego braciszka, który ma urodzi膰 si臋 w najbli偶szy pi膮tek (Mamo, Tato - trzymamy kciuki!).

Decyzja by艂a szybka - trzeba znale藕膰 "wypasion膮" kamer臋

Dzisiaj, we 艣rod臋, odwiedzi艂y艣my naszego Marzyciela siln膮 ekip膮 (Lucynka, Beata, Marta i ja) dostarczaj膮c mu cztery opakowane na zielono paczki. Rozpakowywanie zacz臋艂o si臋 od tej najmniejszej; do ka偶dej nast臋pnej coraz bardziej 艣mia艂y si臋 oczy Adriana.

Nasz kobieca ekipa nie za dobrze zna si臋 na takim naszpikowanym elektronik膮 nowoczesnym sprz臋cie, wi臋c dzia艂a艂y艣my do艣膰 spontanicznie. Ale silny m臋ski team da rad臋! Mamy nadziej臋, 偶e Adrian szybko odkryje wszystkie tajniki swojego spe艂nionego marznia i, kto wie, mo偶e kiedy艣 zobaczymy go na czerwonym dywanie Cannes czy Hollywood - jako operatora nominowanego do g艂ównej nagrody za zdj臋cia w superprodukcji? Na razie poradzi艂y艣my paniom piel臋gniarkom, 偶eby dobrze przygotowa艂y si臋 do szpitalnego castingu, który wkrótce ma przeprowadzi膰 Adrian.

To by艂o naprawd臋 s艂oneczne popo艂udnie...