Wietrzny sobotni poranek. Pierwsze spotkanie mia艂o miejsce w prokocimskim szpitalu, a ma艂y marzyciel na imi臋 Piotru艣. Od razu powita艂 nas ciep艂ym spojrzeniem i 偶yczliwym u艣miechem, pomimo 偶e dzie艅 wcze艣niej prze偶ywa艂 ci臋偶kie chwile u dentysty...Jako lodo艂amacz ch艂opczyk otrzyma艂 swoje ulubione Bakugany, którymi toczy wraz z kolegami rozgrywki na oddziale. Dzi臋ki nowym Bakuganom móg艂 powi臋kszy膰 swoj膮 kolekcj臋 a co za tym idzie szans臋 na wygran膮, nic wi臋c dziwnego 偶e podczas ca艂ego spotkania u艣miech nie schodzi艂 mu z twarzy. Jednak nie by艂o 艂atwo wybra膰 jedno, to najbardziej upragnione marzenie, poniewa偶 Piotrusiowi przychodzi艂y do g艂owy ró偶ne pomys艂y, to podró偶 do Berlina, to spotkanie z pi艂karzem o którym nigdy nie s艂yszeli艣my. Jednak uda艂o si臋 odkry膰 o czym marzy艂 ch艂opiec, dzie艅 wcze艣niej podzieli艂 si臋 z tym z piel臋gniark膮, a nam co prawda zaj臋艂o troch臋 czasu, ale dowiedzieli艣my si臋 偶e jest to laptop. Taki z internetem i najlepiej z kilkoma grami w które móg艂by od czasu do czasu zagra膰, 偶eby zape艂ni膰 sp臋dzany w szpitalu czas jak膮艣 mi艂膮 rozrywk膮. Pomó偶my spe艂ni膰 to marzenie, czasami tak niewiele potrafi zmieni膰 tak wiele:)