Samba Morena lalala. Samba Morena lala. Samba Morena lalalalala.

W szatni spotkali艣my si臋 z Justyn膮 i jej córk膮 Ol膮 – wspania艂ym dziewczynom, dzi臋ki którym spe艂ni艂o si臋 marzenie Amelki., Na korytarzu na zmian臋 pchali艣my cudowny granatowy wózek w groszki, w którym spa艂a lalka w ró偶owym 艣piworku. Jak tylko weszli艣my do sali, jak tylko Amelka dowiedzia艂a si臋, 偶e przyszli艣my spe艂ni膰 marzenie – wtedy si臋 zacz臋艂o! Piszcza艂a i 艣piewa艂a, 艣mia艂a si臋 i krzycza艂a z rado艣ci – a偶 piel臋gniarki sprawdza艂y, co si臋 dzieje! Ale偶 by艂a szcz臋艣liwa! Gdy nacieszy艂a si臋 prezentem 艣piewa艂a wymy艣lon膮 przez siebie piosenk臋 „Samba Morena”. A pó藕niej wszyscy wspólnie 艣piewali艣my o Zuzi, lalce niedu偶ej, o ogórku co to ma zielony garniturek, o przedszkolaku, co nie p艂acze. W ko艅cu jednak zauwa偶yli艣my oznaki zm臋czenia u naszej Marzycielki wi臋c wycofali艣my si臋 po偶egnani radosnym 艣miechem („Ten wózek zostaje dla mnie? Naprawd臋? Jupiiiii!!).
A ja przez trzy nast臋pne dni nuci艂am pod nosem „Samba Morenaaaaa” :)