Marzenie musi czasem w nas dojrze膰, zanim zdamy sobie spraw臋, czego tak naprawd臋 pragniemy. Tak te偶 by艂o z 艁ukaszem. Mecz z pi艂karzami reprezentacji to mnóstwo emocji i spotkanie z kim艣, kogo widzi si臋 w telewizji lub w Internecie. Czasami do tego 艣wiata pcha nas co艣, o czym nie za bardzo wiemy, co to w艂a艣ciwie jest. Lecz marzenia s膮 gdzie indziej.

艁ukasz, gdy rozmawia艂 z nami w styczniu i teraz, miesi膮c pó藕niej, co chwil臋 biega艂, kopa艂 fundacyjny balon z Marzenk膮, 膰wiczy艂 karate, gra艂 z nami (balonem oczywi艣cie) w siatkówk臋 i robi艂 przysiady. A gdyby艣cie widzieli, jak on 膰wiczy艂, to ani chwili nie wahaliby艣cie si臋, 偶e zostanie kiedy艣 sportowcem.

Gdy zacz臋li艣my rozmawia膰 o marzeniach, na pocz膮tku powiedzia艂 „laptop", ale jak dowiedzia艂 si臋, 偶e na konsoli do gier mo偶na jeszcze fajniej gra膰 w pi艂k臋, biega膰 i skaka膰 w dal, to o laptopie od razu zapomnia艂. Bo 艁ukasz bardzo by chcia艂 kopa膰 t臋 pi艂k臋 na ekranie, ale te偶 gra膰 w siatkówk臋 i boksowa膰. A w wy艣cigu wzi膮艂 udzia艂 ju偶 podczas naszej wizyty. Kr臋ci艂 kierownic膮 w lewo i w prawo, mimo, 偶e telewizor by艂 wy艂膮czony a konsola by艂a w jego marzeniach. Oczy mu si臋 艣wieci艂y. „Wi臋c, o czym marzysz? Co mam zapisa膰?" Zapyta艂em. „O konsoli z telewizorem" us艂ysza艂em. I nie mam w膮tpliwo艣ci. To najwi臋ksze marzenie 艁ukasza.

 

Relacja i fotografie: Maciek