Już od rana czułam, że ten dzień będzie wspaniały. Ostatnie gorączkowe załatwianie internetu, odebranie laptopa, krótkie spotkanie by to wszystko zapakować i omówić szczegóły iiiii dzieje się! Jedziemy z Basią do kliniki z ogromną nadzieją, że Ola będzie się na tyle dobrze czuła by nie tylko jedna osoba mogła do niej wejść z tą cudowną niespodzianką.

Na miejscu spotykamy p. pedagog ze szkoły Oli i po krótkiej rozmowie z mamą Oli okazuje się, że nasza marzycielka poczuła się już lepiej. Otrzymaliśmy zgodę na wejście do jej sali, musieliśmy tylko przebrać się w specjalne fartuchy. Ola wiedziała, że zamierzamy ją dzisiaj odwiedzić, więc zbyt zaskoczona nie była. Nie wiedziała jedynie, że już dzisiaj otrzyma swego wymarzonego laptopa!!

Otóż najpierw przywitaliśmy się i daliśmy prezent od jej klasy. Marzycielka była przeszczęśliwa a przed nią jeszcze najlepsza część naszej wizyty. Nie chcieliśmy już dłużej trzymać jej w niepewności i udałam się na korytarz po ogromną paczkę. Wtedy Ola już się chyba domyśliła po co tak naprawdę przyszłyśmy. Laptop, Simsy, do tego jeszcze internet! Wszystko czego Ola pragnęła najbardziej.

Podczas rozpakowywania widać było ogromną radość na jej twarzy. Zabraliśmy się za instalowanie internetu, przy tym nie obyło się bez małych problemów, które jednak już niedługo potem dzięki pomocy dwóch dzielnych mężczyzn został rozwiązany. Były jeszcze przecież Simsy! Ola jest fanką gier, także instalowanie ich nie stanowi dla niej żadnego problemu. Upewniliśmy się, że Ola jest zadowolona, ale musieliśmy ją już opuścić by trochę odpoczęła, bo przed nią cały wieczór grania i odkrywania możliwości swego nowego laptopa.

 

Olu, mamy nadzieję, że sprawiliśmy Ci radość, że chociaż przez chwilę zapomnisz o trudach choroby i dalej dzielnie będziesz ją pokonywać.