Pi臋knego, s艂onecznego, niedzielnego popo艂udnia zosta艂o spe艂nione kolejne pragnienie DZIECKA. Tym szcz臋艣ciarzem by艂 艁ukasz. Po dwugodzinnej podró偶y dotarli艣my do Polkowic, ma艂ej aczkolwiek bardzo urokliwej miejscowo艣ci.

W domu 艁ukasza zostali艣my przywitani przez mam臋, tat臋, siostry oraz brata. Krótka rozmowa o codziennych wydarzeniach z naszego 偶ycia i nie trzymaj膮c ch艂opca zbyt d艂ugo w niepewno艣ci, wr臋czyli艣my MU upragniony prezent.

Ju偶 sam pokrowiec wywo艂a艂 na ustach naszego MARZYCIELA ogromny u艣miech. Nast臋pnie jego oczom ukaza艂 si臋 z艂oty SAKSOFON. Jak na prawdziwego melomana przysta艂o od razu rozpakowa艂 prezent i zacz膮艂 go sk艂ada膰. Po kilku minutach ujrzeli艣my, gotowy do gry, instrument. Jeszcze kilka chwil, troch臋 niepewno艣ci, g艂臋boki wdech i STA艁O SI臉. Pierwsze d藕wi臋ki pop艂yn臋艂y w 艣wiat, a nas opanowa艂o wzruszenie! Saksofon wymaga艂 jeszcze nastrojenia wi臋c 艁ukasz prawdziwy talent muzyczny, pokaza艂 nam graj膮c na akordeonie. Nie mogli艣my spokojnie usiedzie膰 na miejscach, a nogi same rwa艂y si臋 do ta艅ca.

Jednak wizyta niestety dobieg艂a ko艅ca, jednak d藕wi臋k granych melodii jeszcze d艂ugo zostanie w naszej pami臋ci...