S艂o艅ce, skrz膮cy si臋 艣nieg. Cicha wioseczka otoczona lasem i rzek膮. A w tej wioseczce, na samym je ko艅cu... znajdowa艂 si臋 ma艂y, 艣liczny domek z o艣nie偶onym dachem i kominem, z którego unosi艂y si臋 lekkie ob艂oczki. Przed drzwiami le偶a艂o szcz臋艣膰 ma艂ych, 艣licznych kotków wygrzewaj膮cych si臋 w promieniach po艂udniowego s艂o艅ca... Tak nie zaczynaj膮 si臋 tylko bajki! Tak zacz膮艂 si臋 dzie艅 spe艂nienia marzenia Tereski.

      Gdy z Ol膮 podjecha艂y艣my pod domem by艂y艣my zachwycone miejscem, w którym mieszka nasza marzycielka. W drzwiach pojawi艂a si臋 jej mama. Warto doda膰 ze jest zawsze u艣miechni臋ta. W kuchni czeka艂 na nas tak偶e tata, so艂tys oraz oczywi艣cie Tereska i papuga oraz ca艂e akwarium rybek. Rodzice i Tereska byli pewni, 偶e przyjecha艂y艣my tylko po to, 偶eby podpisa膰 dokumenty. Wi臋c upewni艂am ich w tym. Wyj臋艂am ca艂膮 teczk臋 papierków, pokazywa艂am gdzie i dlaczego podpisa膰. W tym czasie mama Tereski zrobi艂a nam pyszn膮 herbat臋 i poda艂a ciasto.

       Pó藕niej, ku wielkiemu zaskoczeniu wszystkich przynios艂y艣my wielki karton zapakowany w zielony papier. Teresce zab艂yszcza艂y oczy. Nie艣mia艂o wzi臋艂a karton do r臋ki i spojrza艂a na mnie wyczekuj膮co. Wi臋c powiedzia艂am, 偶e mo偶e otworzy膰. Gdy to us艂ysza艂a jej oczy jeszcze bardziej (o ile to w ogóle mo偶liwe!) zab艂yszcza艂y rado艣ci膮. Po zdj臋ciu papieru, okaza艂o si臋, 偶e pod nim jest.. karton... i jeszcze jeden karton... i jeszcze jeden karton... i na samym dnie.. wymarzony laptop,
którego od razu w艂膮czy艂y艣my. A trzeba doda膰, 偶e by艂o to nie lada wyzwanie.. 偶adna z nas informatykiem przecie偶 nie jest ;) Rozpracowanie tego laptopa zaj臋艂o nam troch臋 czasu, ale na ca艂e szcz臋艣cie uda艂o si臋! Wszystko idealnie dzia艂a艂o.

       Porozmawia艂y艣my jeszcze chwilk臋 i niestety, jak to ka偶da cudowna bajka, i ta musia艂a si臋 sko艅czy膰. Trzeba by艂o zostawi膰 radosny domek, szcz臋艣liw膮 Teresk臋 i pi臋kny 艣wiat dooko艂a niej. Trzeba by艂o wróci膰 do szarej rzeczywisto艣ci wielkiego miasta, za to z sercem pe艂nym u艣miechu i wiary w to, 偶e marzenia si臋 spe艂niaj膮!