Niezwykłe marzenie Oleńki skłoniło nas do szybciutkich poszukiwań. Zbierałyśmy informacje o "niekończącej się zabawce" i starałyśmy się uwzględnić wszystkie zainteresowania naszej małej Marzycielki. Nie było łatwo, ale kiedy wszystkie pudełka były zapakowane wybrałyśmy się do Oli.
       Oleńka jak zwykle radosna i ciekawa wszystkiego, co Ją otacza rozwiązywała kokardki, rozrywała papier i rączkami poznawała tajemnice nowych urządzeń. Ku naszemu zdziwieniu, po rozpakowaniu laptopa od razu wiedziała, gdzie się włącza i wkłada płytę. Chwilę później z głośniczkiem przy uchu słuchała bajeczki, raz na jednym, raz na drugim boczku, raz tej, raz tamtej płyty. Kiedy już bajka i piosenki zostały wysłuchane podałyśmy Oli kolejne tajemnicze paczki. Ola szybko je rozpakowała i okazało się, że kryją w sobie programy stworzone specjalnie dla Niej. Takie, które pozwolą dziewczynce nauczyć się pracować z komputerem i umożliwią poznawanie nowych rzeczy, naukę i zabawę. Mieszała się ciekawość Oli i trwoga mamy czy poradzi sobie z instalacją (pewnie, że tak!). Ma jeszcze przecież do pomocy Gosię - siostrę Oli, a dziewczyny doskonale ze sobą współpracują!
        Wysłuchałyśmy opowieści jak Ola potrafi jeździć na rowerku i sprzątać jednocześnie podłogę, jak chętnie pomaga mamie w każdej czynności, a Olcia w tym czasie rozpracowywała kolejne urządzenie - specjalną klawiaturę, która umożliwi Jej współdziałanie z komputerem. Paluszki Oli wchodziły w specjalne dziurki i tak Ola poznawała gdzie mieszkają poszczególne literki. Potem przyszedł czas na czytasz i bajkoczytacz, czyli pudełeczka, które będą czytały Oli książeczki. Z tym drugim mieliśmy trochę zawirowań, ale wszystko dobrze się skończyło i Ola już może słuchać przygód Kubusia Puchatka i bajki o Królu Lwie :)
       Przez te kilka godzin wspólnej zabawy miałyśmy wrażenie, że czas stanął w miejscu, a zaciekawienie Oli było dla nas najlepszą odpowiedzią na pytanie czy wszystko jest jak być powinno. To nie my Olę, a Ola nas zabrała w niezwykłą podróż po świecie dźwięków. To był dzień pełen wrażeń dla Oli, Jej rodziny i dla nas. Mamy nadzieję, że niespodzianka nam się udała, a "niekończąca się zabawka" nigdy się nie skończy!

       Serdeczne podziękowania kierujemy do Fundacji Agory za sfinansowanie marzenia.