Ten niezwykle wa偶ny dla Madzi dzie艅 nast膮pi艂 4 lipca. Wtedy w艂a艣nie zjawi艂y艣my si臋 w szpitalu z ca艂ym zestawem: aparatem, statywem, futera艂em i albumem. Opakowa艂y艣my wszystko w 艣liczny zielony papier i pow臋drowa艂y艣my na oddzia艂.
          Madzia nie czu艂a si臋 najlepiej, ale na nasz widok u艣miechn臋艂a si臋 rado艣nie. Nie wiedzia艂a, 偶e to dzi艣 odb臋dzie si臋 spe艂nienie jej marzenia, dlatego sporym zaskoczeniem by艂a zielona paczka, jak膮 wnios艂a Marta po krótkiej rozmowie. Pomog艂y艣my j膮 rozpakowa膰 i ju偶 po chwili dziewczynka pstryka艂a zdj臋cia swoim aparatem z nader uszcz臋艣liwion膮 mink膮. Basia, która t艂umaczy艂a dziewczynce, jak nale偶y obs艂ugiwa膰 aparat, okaza艂a si臋 艣wietn膮 nauczycielk膮. Mia艂y艣my tylko ma艂y problem z pilotem do aparatu, ale wreszcie poradzi艂y艣my sobie i z nim. Ale to nie by艂 koniec niespodzianek - po chwili wnios艂y艣my statyw, a Basia pokaza艂a, jak go sk艂ada膰 i rozk艂ada膰. Niestety, Madzia go nie wypróbowa艂a, gdy偶 nie mog艂a wstawa膰 z 艂ó偶ka, za to kolejn膮 rzecz, futera艂, obs艂u偶y艂a sama bez najmniejszego problemu - otworzy艂a go, zamkn臋艂a, wyci膮gn臋艂a nawet pokrowiec przeciwdeszczowy. Tak samo 艂atwo posz艂o z albumem. Kiedy za艣 potem pokaza艂y艣my Madzi zdj臋cia ze 艣lubu Pani Agnieszki i Pana Micha艂a, od razu chcia艂a w艂o偶y膰 je na honorowe miejsce.
          Na sam koniec zostawi艂y艣my dyplom, a po jego wr臋czeniu zacz臋艂a si臋 szalona sesja fotograficzna. Madzia robi艂a zdj臋cia ka偶demu, kto zawita艂 w progi jej pokoju, mamom, piel臋gniarkom, dzieciom; nie oszcz臋dzi艂a równie偶 i nas, ale pozowanie dla niej by艂o prawdziw膮 przyjemno艣ci膮. Ze szpitala wysz艂y艣my szcz臋艣liwe - przynios艂y艣my bowiem Madzi nie tylko aparat, ale te偶 rado艣膰 i u艣miech, które s膮 najlepszym lekarstwem.

         Pragniemy z艂o偶y膰 serdeczne podzi臋kowania za dar serca:

Go艣ciom weselnym Agnieszki i Micha艂a Skowro艅skich oraz przemi艂ej Pani z Foto Centrum przy ulicy Lipowej za szczery u艣miech i wszelk膮 pomoc przy zakupie oprawy marzenia.