Podró┼╝ ┼╝ycia-to chyba najtrafniejsze okre┼Ťlenie przygody, jak─ů wspólnie prze┼╝yli┼Ťmy podczas spe┼éniania marzenia Patrycji. Wielkie marzenie a wyzwanie jeszcze wi─Öksze. Pierwszy lot samolotem, pierwszy raz w Pary┼╝u, pierwszy raz w bajce...
Wyjazd do Disneylandu to by┼éo to, o czym marzy┼éa Patrycja. Uwielbia ogl─ůda─ç kreskówki i jest wprost zafascynowana niektórymi postaciami z bajek. Widzie─ç je w telewizji a spotka─ç na ┼╝ywo, poprzytula─ç, pog┼éaska─ç jest na pewno ogromna ró┼╝nic─ů, dlatego oczekiwanie na wyjazd do Disneylandu by┼éo nerwowe i wydawa┼éo si─Ö wieczno┼Ťci─ů.

Kiedy poznali┼Ťmy ju┼╝ termin wyjazdu i wszystkie formalno┼Ťci dopi─Öte by┼éy na ostatni guzik, spotka┼éam si─Ö z Patrycj─ů i jej rodzin─ů. Wcze┼Ťniej nie mieli┼Ťmy okazji si─Ö pozna─ç, ale nie wyobra┼╝a┼éam sobie zapoznawczego spotkania na lotnisku i dlatego kilka dni przed wyjazdem odwiedzi┼éam rodzin─Ö Marzycielki.
Spotkanie pokaza┼éo, jak ca┼éa rodzina jest przej─Öta i zdenerwowana wyjazdem. Patrycja i jej m┼éodsza siostrzyczka Weronika stara┼éy si─Ö mimo wszystko zachowywa─ç u┼Ťmiechy na twarzach, a podekscytowanie bra┼éo gór─Ö nad nerwami.
Po tym spotkaniu ja równie┼╝ u┼Ťwiadomi┼éam sobie, ┼╝e nie b─Ödzie to tylko zabawa, ale przede wszystkim ogromne wyzwanie. Dla mnie ta podró┼╝ równie┼╝ by┼éa nowym do┼Ťwiadczeniem i to jeszcze bez znajomo┼Ťci j─Özyka francuskiego! W przeciwie┼ästwie do dziewczynek moje nerwy si─Öga┼éy zenitu, a podekscytowanie zaszy┼éo si─Ö strasznie g┼é─Öboko.
Mi─Ödzy wizyt─ů a nasz─ů wypraw─ů ca┼éy czas by┼éy┼Ťmy z mam─ů Patrycji w kontakcie telefonicznym i wszelkie w─ůtpliwo┼Ťci próbowa┼éy┼Ťmy wspólnie rozwiewa─ç.

Wreszcie nadszedł poniedziałek...
O 11.30 przyjecha┼é po mnie kierowca i wspólnie pojechali┼Ťmy po rodzink─Ö do Murowa┼äca. Wszystko by┼éo ju┼╝ spakowane i wystarczy┼éo tylko wrzuci─ç torby do samochodu, po┼╝egna─ç dziadków i mogli┼Ťmy rozpocz─ů─ç nasz pierwszy etap przygody. Podró┼╝ do Warszawy by┼éa strasznie wyczerpuj─ůca. Na dworze ponad 40 stopni, a klimatyzacja w naszym samochodzie nic nie dawa┼éa. Przed lotniskiem zrobili┼Ťmy sobie d┼éu┼╝szy postój na przebranie i prowizoryczne mycie.
Strasznie przej─Öci, ale pi─Öknie wystrojeni, mkn─Öli┼Ťmy dalej, aby tylko zd─ů┼╝y─ç na samolot. Mieli┼Ťmy jeszcze ponad dwie godziny do odlotu, ale kiedy zobaczyli┼Ťmy tysi─ůce ludzi zgromadzonych na zewn─ůtrz i ustawionych w bardzo d┼éugiej kolejce, zw─ůtpili┼Ťmy, czy te dwie godziny nam wystarcz─ů, aby chocia┼╝ odebra─ç bilety.
Nasz niepokój okaza┼é si─Ö jednak niepotrzebny, bo potraktowani zostali┼Ťmy przez pracowników lotniska wyj─ůtkowo, i nie do┼Ť─ç, ┼╝e nie musieli┼Ťmy sta─ç w kolejce, to specjalnym samochodem zawiezieni zostali┼Ťmy do samolotu i jako pierwsi mogli┼Ťmy zaj─ů─ç w nim miejsca. Sam przelot okaza┼é si─Ö mniej stresuj─ůcy ni┼╝ my┼Ťleli┼Ťmy. Mieli┼Ťmy na szcz─Ö┼Ťcie tylko niewielkie turbulencje i dwie godziny szybko zlecia┼éy.
Pary┼╝ przywita┼é nas deszczem i ch┼éodem. Okaza┼éo si─Ö jednak, ┼╝e to tylko pogoda sp┼éata┼éa nam figla. Po za┼éatwieniu wszelkich formalno┼Ťci poznali┼Ťmy wspania┼éych ludzi o wielkich i gor─ůcych sercach. Pod swoj─ů opiek─Ö wzi─Ö┼éa nas trójka przyjació┼é z Pary┼╝a: Wioleta, Asia i Pawe┼é. Po podró┼╝y byli┼Ťmy strasznie zm─Öczeni, ale to oni namówili nas jeszcze na zwiedzanie miasta noc─ů. I by┼éo warto. Nie wiadomo czy kiedy┼Ť jeszcze b─Ödziemy mogli zrobi─ç sobie zdj─Öcie o pó┼énocy pod Wie┼╝─ů Eiffel?a, przejecha─ç pod ┼üukiem Triumfalnym, czy podziwia─ç nocne ┼╝ycie na Polach Elizejskich.
Do hotelu dotarli┼Ťmy dopiero po godzinie 1 w nocy. Zm─Öczeni, senni i z mnóstwem wra┼╝e┼ä zapadli┼Ťmy w g┼é─Öboki sen. Obudzili┼Ťmy si─Ö wcze┼Ťnie i zaraz po ┼Ťniadaniu wyruszyli┼Ťmy do celu naszej podró┼╝y.
Jeszcze tylko kilka chwil dzieliło nas od spełnienia marzenia!!!
Po Patrycji nie wida─ç by┼éo ani odrobiny zm─Öczenia po poprzednim dniu, tylko ogromn─ů rado┼Ť─ç i niepewno┼Ť─ç, czy to wszystko b─Ödzie wygl─ůda┼éo tak jak sobie wyobra┼╝a┼éa.
Rzeczywisto┼Ť─ç przeros┼éa nie tylko wyobra┼╝enia Patrycji, ale nas wszystkich. Przekraczaj─ůc bram─Ö Parku Disneya traci si─Ö nie tylko poczucie rzeczywisto┼Ťci, ale równie┼╝ poczucie czasu.
Odczucia, które nam towarzyszy┼éy, s─ů nie do opisania. To nie tylko rado┼Ť─ç, zachwyt czy podziw. Ogarn─Ö┼éo nas wielkie wzruszenie i niedowierzanie, ┼╝e tutaj jeste┼Ťmy.
Podczas pobytu w Parku nasze dobre duszki z Pary┼╝a równie┼╝ zapewni┼éy nam osob─Ö do pomocy. Dzi─Öki pomocy Justyny nie musieli┼Ťmy sta─ç w kolejce po bilety, uda┼éo nam si─Ö dosta─ç tzw. niebieska kart─Ö, dzi─Öki której mogli┼Ťmy korzysta─ç ze wszystkich atrakcji nie trac─ůc czasu na stanie w d┼éugich kolejkach. A atrakcji by┼éo ca┼ée mnóstwo.
Niezliczona ilo┼Ť─ç fantastycznych, kolorowych karuzeli. Przeprawy ┼éódkami po krainie bajek, po morzach Piratów z Karaibów, odwiedziny u Pinokia. Skorzystali┼Ťmy równie┼╝ z przeja┼╝d┼╝ki kolejk─ů górsk─ů, która wbrew pozorom nie by┼éa taka ┼éagodna.
Patrycja, mimo nadmiaru atrakcji i widocznego zmęczenia, nie miała nawet najmniejszej ochoty wracać do hotelu. Przecież tyle jeszcze zostało do zobaczenia!
Spaceruj─ůc po terenie Parku, co jaki┼Ť czas spotykali┼Ťmy czaruj─ůce maskotki, które z wielk─ů czu┼éo┼Ťci─ů wita┼éy Patrycj─Ö, a przy tym nie by┼éo ko┼äca u┼Ťciskom, ca┼éusom i oczywi┼Ťcie wspólnym zdj─Öciom. Niektóre maskotki sk┼éada┼éy nam nawet autografy. Mama Patrycji dzielnie walczy┼éa o jak najwi─Öksza ich ilo┼Ť─ç i musze przyzna─ç, ┼╝e nie┼║le jej posz┼éo. Autografy z┼éo┼╝y┼éy mi─Ödzy innymi takie gwiazdy jak: Minni, Gepetto, Pinokio, Kaczor Donald czy K┼éapo┼éuchy.
Co jaki┼Ť czas ulicami parku przemierza┼éy kolorowe i roz┼Ťpiewane parady mieszka┼äców. Maskotki ┼Ťwietnie si─Ö bawi┼éy, wprowadzaj─ůc w zachwyt i rado┼Ť─ç ca┼ée rzesze dzieci i doros┼éych. Wszyscy jednak z ut─Ösknieniem czekali na t─Ö najwa┼╝niejsz─ů i najpi─Ökniejsz─ů parad─Ö, która obywa┼éa si─Ö wieczorem. Bior─ůc przyk┼éad z innych ju┼╝ ponad godzin─Ö wcze┼Ťniej zaj─Öli┼Ťmy miejsca na chodniku, przy ulicy, któr─ů mia┼é przej┼Ť─ç korowód gwiazd. Po ca┼éym dniu szale┼ästwa wszyscy byli┼Ťmy strasznie zm─Öczeni, ale warto by┼éo czeka─ç. Widowisko by┼éo czaruj─ůce. Patrycja z siostr─ů by┼éy zachwycone i na ich twarzach by┼éa sama rado┼Ť─ç. Po zako┼äczeniu widowiska udali┼Ťmy si─Ö do hotelu na zas┼éu┼╝ony wypoczynek. Przecie┼╝ przed nami by┼é jeszcze jeden dzie┼ä zabawy.
We wtorek rano udali┼Ťmy si─Ö znowu w odwiedziny do Disneya. Tym razem zwiedzali┼Ťmy Walt Disney Studios. Tutaj równie┼╝ by┼éo mnóstwo atrakcji. Przeja┼╝d┼╝ka wycieczkowym autobusem po terenie Parku z mo┼╝liwo┼Ťci─ů do┼Ťwiadczenia efektów specjalnych stosowanych w filmach. Prze┼╝yli┼Ťmy ogromny po┼╝ar, deszcz i trz─Ösienie ziemi. Ale by┼éy emocje!
Uda┼éo nam si─Ö równie┼╝ polecie─ç lataj─ůcym dywanem, wyczarowa─ç nowe postacie bajkowe i znowu spotka─ç ca┼ée mnóstwo pluszaków poruszaj─ůcych si─Ö w┼Ťród odwiedzaj─ůcych. Brali┼Ťmy udzia┼é w kilku paradach a na koniec ogl─ůdali┼Ťmy przemarsz wszystkich mieszka┼äców Parku. Ale by┼éo ich wielu!
Pod koniec dnia wrócili┼Ťmy jeszcze na chwile do Parku, w którym byli┼Ťmy poprzedniego dnia. Dziewczynki chcia┼éy po┼╝egna─ç Myszk─Ö i innych bohaterów bajek z nadziej─ů, na powrót do ich cudownego ┼Ťwiata. Mimo zm─Öczenia nie mogli┼Ťmy odmówi─ç sobie jeszcze przeja┼╝d┼╝ki autkami po wyznaczonych torach. Dziewczynki by┼éy zachwycone. My zreszt─ů te┼╝:)
I znowu dzie┼ä powoli si─Ö ko┼äczy┼é i nasza przygoda z Disneylandem te┼╝. Na koniec zrobili┼Ťmy jeszcze mnóstwo pami─ůtkowych zdj─Ö─ç i wrócili┼Ťmy do hotelu. Tam czeka┼éo na nas równie┼╝ mnóstwo atrakcji i po krótkim odpoczynku postanowili┼Ťmy jeszcze z niektórych skorzysta─ç. Dziewczynkom najbardziej podoba┼éy si─Ö kolorowe kulki, w których mog┼éy wyszale─ç si─Ö niemal┼╝e do utraty tchu.
Przy kolacji zrobi┼éo si─Ö strasznie sentymentalnie. Nie mogli┼Ťmy uwierzy─ç, ┼╝e nasz pobyt w bajce dobieg┼é ju┼╝ ko┼äca i niebawem musimy wraca─ç do domu.
Kolejny poranek zacz─Öli┼Ťmy od pakowania i szybkiego ┼Ťniadania. Czekali na nas przecie┼╝ nasi przyjaciele, aby pokaza─ç nam jeszcze, chocia┼╝ odrobin─Ö Pary┼╝a, tym razem w pi─Ökny s┼éoneczny dzie┼ä. Niestety z braku czasu podziwiali┼Ťmy miasto z okien samochodu i zatrzymali┼Ťmy si─Ö tylko w jednym miejscu. By┼éa to kaplica, w której znajduje si─Ö cia┼éo ┼Ťw. Katarzyny. Miejsce to s┼éynie z wielu uzdrowie┼ä i przepe┼énione jest ogromna wiar─ů. Dlatego w┼éa┼Ťnie nasi przyjaciele nas tam zabrali. Kto wie, mo┼╝e i tym razem zdarzy si─Ö cud?

Na lotnisko dotarli┼Ťmy w ostatniej chwili. Po czu┼éych po┼╝egnaniach, u┼Ťciskach i ┼ézach czas by┼éo uda─ç si─Ö do samolotu. Po nieca┼éych dwóch godzinach byli┼Ťmy w Warszawie i nie wierzyli┼Ťmy, ┼╝e jest ju┼╝ po wszystkim. Patrycja by┼éa zm─Öczona, ale szcz─Ö┼Ťliwa, ┼╝e jej marzenie spe┼éni┼éo si─Ö. Zm─Öczenie szybko odejdzie a wspomnienia przecie┼╝ zostan─ů i b─Öd─ů w pami─Öci zapewne do ko┼äca ┼╝ycia.

Na koniec swojej obszernej relacji, w której i tak nie uda┼éo mi si─Ö zapisa─ç wszystkich naszych wspólnych prze┼╝y─ç, chcia┼éam podzi─Ökowa─ç wszystkim tym osobom, bez których nasza podró┼╝ ┼╝ycia nie by┼éaby taka wspania┼éa.
To przede wszystkim dzi─Öki pomocy Wioli, Asi i Paw┼éa unikn─Öli┼Ťmy wielu niedogodno┼Ťci podczas pobytu we Francji. Dzi─Ökujemy Wam za okazane serce. Jeste┼Ťcie wspaniali!
Dzi─Ökujemy Justynie, dzi─Öki której zwiedzanie Parku by┼éo du┼╝o ┼éatwiejsze i przyjemniejsze a jej pomoc j─Özykowa u┼éatwi┼éa nam dost─Öp do wielu atrakcji.
Dzi─Ökujemy równie┼╝ B┼éa┼╝ejowi, którego spotkali┼Ťmy w Informacji na terenie Parku. Jako jego pracownik doskonale orientowa┼é si─Ö, z jakich atrakcji mo┼╝e skorzysta─ç Patrycja i dzi─Öki jego pomocy unikn─Öli┼Ťmy wielu przeszkód.
Dzi─Ökujemy równie┼╝ naszemu kierowcy, dzi─Öki któremu ca┼éo i bezpiecznie dotarli┼Ťmy do Warszawy i z Warszawy do domu.
Podzi─Ökowania nale┼╝─ů si─Ö równie┼╝ obs┼éudze lotniska w Warszawie i Pary┼╝u za udzielon─ů pomoc.
Dzi─Ökujemy równie┼╝ wszystkim ludziom dobrej woli, dzi─Öki którym móg┼é zago┼Ťci─ç na twarzy Patrycji pi─Ökny i niezapomniany u┼Ťmiech.
Ja osobi┼Ťcie dzi─Ökuj─Ö przede wszystkim Patrycji, Wiktorii, Gabrysi i Krzy┼Ťkowi. Wiele si─Ö od Was nauczy┼éam i to, ┼╝e mog┼éam Was pozna─ç jest na prawd─Ö ogromnym szcz─Ö┼Ťciem. Mam nadzieje, ┼╝e nasza wspólna podró┼╝ b─Ödzie pocz─ůtkiem naszej przyja┼║ni.

Patrycja cierpi na pora┼╝enie mózgowe, które nie pozwala jej chodzi─ç ani mówi─ç, a jej kolejnym marzeniem jest podró┼╝ nad morze. Trzymam kciuki, ┼╝eby i tym razem si─Ö uda┼éo!

________________

Podzi─Ökowania

W imieniu naszej córki Patrycji i naszym w┼éasnym z ca┼éego serca dzi─Ökujemy za podró┼╝ naszego ┼╝ycia. Podró┼╝ ta da┼éa mo┼╝liwo┼Ť─ç spe┼énienia jej najwi─Ökszego marzenia - wyjazdu do Disneylandu.
Sp─Ödzili┼Ťmy wspólnie niezapomniane chwile, skorzystali┼Ťmy z wielu atrakcji na terenie Disneylandu. Przy okazji poznali┼Ťmy wspania┼éych i ┼╝yczliwych nam ludzi, którzy s┼éu┼╝yli nam nieocenion─ů pomoc─ů. Dzi─Öki ich zaanga┼╝owaniu zobaczyli┼Ťmy nie tylko Disneyland, ale równie┼╝ Pary┼╝.
Niestety czas nieub┼éaganie mija┼é i nasza podró┼╝ szybko si─Ö sko┼äczy┼éa. Wspomnienia jednak pozostan─ů do ko┼äca ┼╝ycia.

Dzi─Ökujemy:
-za┼éo┼╝ycielom Fundacji "Mam Marzenie" oraz osobom w niej pracuj─ůcym
-Pani mgr Beacie Borkowskiej, która zg┼éosi┼éa nasza córk─Ö do Fundacji
-ludziom, których urzek┼éa nasza córka i którzy dokonywali wp┼éat na jej konto

Pozdrawiamy

Patrycja z rodzicami i siostr─ů Wiktori─ů