Od zielonego do niebieskiego upłynął nam piąty dzień czerwca 2008 roku. Dzień spełnienia największego marzenia ośmioletniego Krystiana. I to nie tylko za sprawą czerwcowej zieleni drzew i błękitu nieba, gdzieniegdzie tylko rozjaśnionego bielą chmur.

W zielony papier zapakowaliśmy komputer dla Krystiana i przywieźliśmy Jemu i Jego młodszemu braciszkowi Dawidowi zielone  baloniki, a na ręce wsunęliśmy im opaski, w tym samym, fundacyjnym kolorze. I w naszych sercach było mnóstwo radości, w kolorze nadziei. Uśmiechał się też nasz Marzyciel, gdy zrywał papier ze swoich marzeń. Tak delikatnie, niemal niezauważalnie. A później drżał mu głos, gdy próbował odpowiadać na nasze nawet najprostsze pytania.

Od momentu rozpakowania nowiutkiego komputera, który Krystian sobie wymarzył, monitora i wszystkich tych dodatków komputerowych znaleźlismy się w niebieskim świecie pokoju chłopca. Pomalowane tym delikatnym kolorem ściany, niebieskie łóżko i małe łóżeczko Jego dwu-miesięcznego braciszka, oraz niebieskie meble nastroiły nas łagodnie na cały ten wieczór spełnionych marzeń, gdy czekaliśmy aż panowie z firmy komputerowej Adnex założą naszemu Marzycielowi Internet, o którym także marzył.

W tym niebieskim pokoju Krystiana na półkach stoi mnóstwo koni - zabawek, a za Jego nowym monitorem jest duży plakat z dwoma rumakami. Gdy w oczekiwniu na podłączenie Internetu wręczyliśmy Chłopcu piękne zdjęcie konia, w antyramie, Jego oczy zaszkliły się jeszcze bardziej, niż wtedy, gdy usiadł pierwszy raz przed swoją nową klaiwturą komputerową. Ten prezent od artystki, pani Elżbiety Kaliszewskiej i mnóstwo pocztówek koni, które fotografka podarowała Krystianowi zupełnie oderwały go od komputera. Wciąż, przy każdej fotografi zachwycał się końskimi grzywami, maściami i najróżniejszymi gatunkami koni. Aż w końcu panowie z firmy Adnex powiedzieli, że można już wejśc w wirtualny świat Internetu. Pierwsze słowa wpisane w znaną wyszukiwarkę brzmiały: zdjęcia koni. I zaczęło się. Krystian już zupełnie zapomniał się w świecie zwierząt. I tak go zostawiliśmy. Nie chcieliśmy dłużej odrywać go od Jego marzeń. A pięknie było patrzeć jak w ten jasny czerwcowy dzień, dla tego skromnego chłopca, się spełniają.

 

Podziękowania dla:

- Pana Macieja Zachary. za ufundowanie komputera

- Firmy Adnex, która założyła i sfinansowała Internet www.adnex.pl

- pani Elżbiety Kaliszewskiej za zdjęcia i pocztówki koni własnego autorstwa.