Dzie艅 przywita艂 nas pogod膮. Od rana 艣wieci艂o s艂o艅ce, by艂o idealnie ciep艂o, w sam raz na dzie艅 pe艂en wra偶e艅 i przygód. G艂ówny bohater tego wydarzenia to Miko艂aj - drobny ch艂opczyk o magicznym u艣miechu.

W towarzystwie rodziców i brata naszego Marzyciela sp臋dzili艣my mi艂y poranek. Przy wspólnym 艣niadaniu okaza艂o si臋, 偶e Miko艂aj ma bardzo du偶y apetyt. Ka偶dy by艂 podekscytowany. Tak naprawd臋 nie wiedzieli艣my do ko艅ca co si臋 wydarzy. Jedno by艂o pewne : marzeniem jest Wieliczka, my mamy dobre humory i nie zabraknie nam energii do ko艅ca dnia.

Przedsmakiem Wieliczki by艂 Kraków. Zacz臋艂o si臋 od spaceru nad Wis艂膮. Obserwowali艣my zawody kajakarskie i kierowali艣my si臋 w stron臋 Rynku. Po drodze "spotkali艣my" Smoka Wawelskiego i zacz臋li艣my si臋 zastanawia膰 dlaczego nie zieje ogniem. Mo偶e by艂o za gor膮co. Karkowski Rynek pe艂en by艂 ludzi. Miko艂aj z zaciekawieniem przygl膮da艂 si臋 "mimom", którzy robili 艣mieszne miny i u艣miechali si臋 w nasza stron臋. Po Mszy w Ko艣ciele Mariackim z艂apali艣my jedn膮 z bryczek i pomkn臋li艣my w do艣膰 szybkim tempie dooko艂a Rynku.

Nadesz艂a pora na ciep艂y posi艂ek. Poniewa偶 dzie艅 by艂 absolutnie wyj膮tkowy obiad równie偶 mia艂 miejsce w nietuzinkowej restauracji " U Wierzynka". Miko艂aj bez zastanowienia zdecydowa艂 si臋 na rybk臋. Sandacz okaza艂 si臋 strza艂em w dziesi膮tk臋. Nabrali艣my si艂 i ruszyli艣my w dalsz膮 drog臋. A偶 trudno by艂o uwierzy膰, 偶e to dopiero pocz膮tek.

Oko艂o godziny 16 dotarli艣my do Wieliczki. To tutaj mia艂o si臋 spe艂ni膰 marzenie ch艂opczyka. Z wielkim zaciekawieniem przekroczyli艣my próg Kopalni Soli. W 艣rodku czeka艂 na nas pan Przewodnik i paru innych pracowników. Pan Przewodnik krok po kroku wtajemnicza艂 Miko艂aja w histori臋 Kopalni. Ch艂opczyk z uwag膮 i wielkim zaciekawieniem s艂ucha艂 opowie艣ci o dawnych, cz臋sto zapomnianych czasach tego miejsca. Schodzili艣my po schodach coraz ni偶ej i ni偶ej.. Cz臋sto zatrzymywali艣my si臋 i s艂uchali艣my z ogromnym zainteresowaniem co mia艂o tu i ówdzie miejsce. Miko艂aj nie odst臋powa艂 Przewodnika. U艣miech rzadko znika艂 z jego twarzy. Oprócz opowie艣ci czeka艂o na naszego Marzyciela wiele niespodzianek. Ch艂opczyk pozna艂 Soliludka - sta艂ego mieszka艅ca Kopalni. Soliludek ubrany by艂 w kolorowy strój i troch臋 przypomina艂 Krasnoludka. Podarowa艂 nam na pami膮tk臋 grudki soli. Ku naszemu zdziwieniu nie by艂 to jedyny mieszkaniec tego miejsca.

Spaceruj膮c po kr臋tych korytarzach zatrzymali艣my si臋 w ciemnej grocie. Zacz臋艂a gra膰 muzyka i s艂uchali艣my narratora. Od czasu do czasu pojawia艂y si臋 b艂yski 艣wiate艂. Nagle z ukrytego w skale wej艣cia wy艂oni艂a si臋 wysoka posta膰 z latarni膮 w d艂oni. D艂ugi zielony strój - siwa broda i w艂osy, przyjazny g艂os - tak mo偶na pokrótce opisa膰 Skarbnika. Kto by pomy艣la艂, 偶e to w艂a艣nie on sprawowa艂 piecze nad tym miejscem. Skarbnik wzi膮艂 Miko艂aja za r臋k臋 i zaprosi艂 na wspólny spacer. Zaprowadzi艂 nas do swojego ulubionego miejsca, pokazuj膮c po drodze g艂ow臋 Smoka Wawelskiego (ju偶 drugi raz tego dnia mieli艣my z nim do czynienia) By艂o bardzo weso艂o. Skarbnik obdarowa艂 nas soliladkami po czym po偶egna艂 serdecznie. Wsiedli艣my na 艂ódk臋. Miko艂aj macha艂 mu przyja藕nie na po偶egnanie a偶 znikn膮艂 nam z oczu. Zwiedzanie Kopalni zako艅czy艂o si臋 pyszn膮 kolacj膮 i jeszcze lepszym deserem. Naszemu Marzycielowi bardzo posmakowa艂a "trzypoziomowa" galaretka, zreszt膮 nikt nie odmówi艂.

Spacer po korytarzach Kopalni sko艅czy艂 si臋 pó藕nym wieczorem. Dzie艅 chyli艂 si臋 ku ko艅cowi. Nadesz艂a pora aby si臋 po偶egna膰. Ka偶dy z szerokim u艣miechem na twarzy u艣cisn膮艂 r臋k臋 Przewodnika. Miko艂aj by艂 pe艂en energii...

 

 

Podzi臋kowania dla:

- kopalni soli w Wieliczce (www.kopalnia.pl) za pomoc w realizacji marzenia.