Przygotowania do naszego drugiego spotkania z Nel zaczęłyśmy już od rana. Pogoda zapowiadała się chłodna i deszczowa, ale nie traciłyśmy nadziei, że wszystko uda się idealnie. Swojego podwórka na tę wyjątkową okazję użyczyła nam stajnia Archipp. Przygotowałyśmy miejsce do odpoczynku ozdabiając je balonami Fundacji, jednorożcem i tematyczną girlandą. W ukryciu czekał jednorożcowy tort przygotowany przez e-tort.pl oraz
najważniejszy element dnia - różowo biały, mechaniczny jednorożec, o którym marzyła Nel. Mogliśmy spełnić to marzenie dzięki naszemu sponsorowi Coccodrillo, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni.
Gdy wszystko było już gotowe, na miejscu pojawiła się nasza Marzycielka Nel razem z mamą i młodszą siostrą Kają. Postanowiłyśmy przywitać je słodko wspomnianym wcześniej tortem. Kiedy wolontariuszka wyszła z przyozdobionym złotym rogiem tortem, na twarzy Nel pojawił się ogromny, zaskoczony uśmiech. Cała nasza piątka delektowała się ciastem rozmawiając. Potem przez chwilę odbijałyśmy balony razem z Nel i Kają, aż pojawiła się Pani Ela wraz z instruktorką jazdy. Przyprowadziły one ze sobą konika o imieniu Surma i pokazały Nel jak się z nią przywitać. Następnie przeszłyśmy na padok, gdzie Nel od razu z wielką ekscytacją zgodziła się spróbować jazdy. Została ubrana w kask i posadzona na koniu. Panie prowadziły ją wokół pomieszczenia, a Nel co jakiś czas machała do nas wesoło. Po zakończeniu jazdy Nel powiedziała, że chciałaby aby jej siostra także mogła spróbować. Podczas jazdy Kai, Marzycielka obserwowała ją z zaciekawieniem. Na zakończenie Pani instruktorka pokazała nam jak czyścić kopyta konia i pozwoliła dziewczynkom go wyszczotkować.

Po tej pięknej przygodzie przeszłyśmy do miejsca startu i przyszła pora na główny punkt tego dnia. Gdy dziewczyny odpoczywały i uzupełniały płyny, wolontariuszka przyprowadziła ślicznego, puchatego jednorożca. Był dokładnie taki jak marzyła Nel - miał białą sierść, różową grzywę i błyszczący, różowy róg. Marzycielka wsiadła na niego i po chwili zapoznania z mechanizmem zaczęła jeździć po placu. Kaja bardzo chciała do niej dołączyć, więc wolontariuszka posadziła ją za Nel i zaczęła pchać jednorożca, żeby urozmaicić zabawę. Przez resztę popołudnia dziewczynki jeździły na jednorożcu na zmianę lub razem, w międzyczasie odbijając z wolontariuszkami balony. Pod koniec spotkania wręczyłyśmy Nel dyplom wspaniałej Marzycielki. Pomogłyśmy mamie zapakować jednorożca do auta i pożegnałyśmy się z całą trójką. To był niezapomniany dzień. Przez cały czas nie opuściło nas słońce, pomimo mało optymistycznych prognoz.

Jeszcze raz ogromnie dziękujemy sponsorowi tego marzenia - firmie Coccodrillo, za uszczęśliwienie naszej Marzycielki Nel. A także stadninie Archipp oraz cukiernii e-tort.pl za pomoc w uczynieniu tego dnia jeszcze piękniejszym i wyjątkowym.