Pe艂ne emocji jecha艂y艣my spe艂ni膰 marzenie, jednak chcia艂y艣my, 偶eby to by艂a wielka niespodzianka. Wiemy, 偶e ma艂e k艂amstewka przydaj膮 si臋 czasem w takich sytuacjach. Rodzicom Mileny wspomnia艂y艣my zatem, 偶e musimy uzupe艂ni膰 dokumentacj臋.

Wesz艂y艣my do mieszkania bez 偶adnych paczek. Opowiada艂y艣my o trudno艣ciach w zdobyciu wymarzonej gitary, potrzebie dope艂nienia formalno艣ci, itp. Milena siedzia艂a na dywanie i wpatrywa艂a si臋 w nas z niedowierzaniem, przeczuwaj膮c, 偶e co艣 si臋 tu nie zgadza. Zlitowa艂y艣my si臋 wreszcie. Trudno by艂o nam udawa膰, 偶e przyjecha艂y艣my tylko  w celu odwiedzin.  Po chwili Ewa posz艂a do samochodu przynie艣膰 niby tylko pokrowiec. By艂 oczywi艣cie podejrzanie wypchany. Milena rozpi臋艂a go i zacz臋艂a wypakowywa膰...

Najpierw sk艂adany stojak do nut, podnó偶ek, stojak do gitary, no i wreszcie... wymarzona gitara.. Teraz wyra藕nie by艂o wida膰, jak Milenka bardzo si臋 cieszy i jakie ogarn臋艂o j膮 szcz臋艣cie. Jej bu藕ka rozja艣ni艂a si臋, a oczy zab艂ys艂y rado艣ci膮. W takich momentach trudno powstrzyma膰 艂zy wzruszenia, które towarzysz膮 spe艂nianiu marze艅. Ta wyj膮tkowa chwila przeznaczona jest nie tylko dla marzyciela, ale dla  jego rodziny i troch臋 dla nas - wolontariuszy. Wszyscy mog膮 zapomnie膰 o chorobie, smutkach, troskach. Cudownie jest us艂ysze膰 o najwi臋kszym marzeniu dziecka i mie膰 potem mo偶liwo艣膰, aby je spe艂ni膰.

Gdy Milena och艂on臋艂a i "wróci艂a" do nas, zacz臋li艣my rozmawia膰 o marzeniach rodziców. Przecie偶 ka偶dy z nas o czym艣 marzy. Jak si臋 okaza艂o, tata Mileny marzy o tym, aby mie膰 kiedy艣 mo偶liwo艣膰 zagrania w pi艂k臋 no偶n膮 na olbrzymim boisku, przy pe艂nych trybunach, w 艣wietle reflektorów. Nigdy nie wiadomo, co si臋 mo偶e wydarzy膰...by膰 mo偶e i jego marzenie si臋 kiedy艣 spe艂ni. Najwa偶niejsze przecie偶 - to marzy膰.

Sponsorzy:
Pa艅stwo M艂odzi Hania Lelonkiewicz i Marcin Chwiedzewicz oraz ich go艣cie weselni.