W sobotę poznaliśmy Pawła. Chłopiec ma 11 lat, jest przemiły i mądry, a jego marzenie - oryginalne. Na spotkanie na żywo musieliśmy trochę poczekać, a to ze względu na stan zdrowia chłopca, który jest w trakcie leczenia, na które musi jeździć aż do Warszawy. Udało się jednak i w sobotnie popołudnie pojechałyśmy do domu rodziny, gdzie poznałyśmy rodziców oraz rodzeństwo Pawła: Piotra, Zosię i Janka.

Nasza wizyta rozpoczęła się oczywiście od fundacyjnych balonów i wręczenia lodołamacza. W roli przełamującego pierwsze lody upominku przyniosłyśmy Pawłowi zestaw klocków Lego. Okazało się to świetnym wyborem - chłopiec niemal od razu rozpoznał, co kryje się w pudełku po samym tylko charakterystycznym odgłosie usłyszanym przy potrząśnięciu. Nie był to prezent wybrany w ciemno, bowiem z wcześniejszej rozmowy telefonicznej z rodzicami dowiedziałyśmy się, że Paweł jest fanem słynnych duńskich klocków.

Kolejną rzeczą, która go interesuje jest historia. To według Pawła najciekawsza dziedzina wiedzy i chętnie się jej uczy. Więc klocki Lego i historia. A co jest wypadkową tych dwóch, zdawać by się mogło, niemających ze sobą zbyt wiele wspólnego rzeczy?

Odpowiedź brzmi: Historyland. My, wolontariuszki, które odwiedziłyśmy Pawła i jego rodzinę, pierwszy raz usłyszałyśmy o tym miejscu. Po zapytaniu o charakterystyke tego miejsca, nasz Marzyciel pospieszył z odpowiedzią. Z jego słów dowiedziałyśmy się, że Historyland to znajdujące się w Poznaniu, jedyne w swoim rodzaju muzeum, gdzie można zobaczyć zbudowane z klocków i wzbogacone o elementy interaktywne makiety polskich zabytków (między innymi osady w Biskupinie i Katedry Wawelskiej) oraz ważniejszych wydarzeń historycznych (takich jak Bitwa pod Grunwaldem, czy obrona Westerplatte). Najprościej mówiąc to historia Polski z klocków Lego. Brzmi świetnie, prawda? Paweł też tak uważa dlatego wizyta w tym miejscu jest jego marzeniem.

Bardzo chcemy, żeby Paweł pojechał tam i dobrze się bawił podczas wycieczki. Mamy nadzieję, że z Waszą pomocą uda się to już wkrótce.