O włos od szczęścia


Kilka dni przed spotkaniem z naszą nową Marzycielką dzwonię, żeby umówić na konkretną godzinę i pytam też o zainteresowania dziewczyny. Jej tata, bez wahania odpowiada jednym słowem – konie. Tak - to jej wielka miłość. Natasza przed chorobą jeździła konno a nawet startowała w zawodach. Dlatego jako „lodołamacz” na pierwsze spotkanie wręczamy jej książkę o rasach koni i jeździectwie. Dziewczyna pokazuje nam w telefonie swoje zdjęcia z jej ulubionym wierzchowcem. Widać, że bardzo za nim tęskni. „Lodołamacz” okazuje się być trafionym prezentem, ale niekonieczny, bo nie trzeba było długo przełamywać lodów. Natasza to uśmiechnięta i kontaktowa dziewczyna. Lodów nie ma też w pogodzie. Siedzimy sobie i rozmawiamy, a za oknem piękne słońce, jest ciepło – widać, ze wiosna już tuż tuż. Po długiej zimie każdy ma ochotę na schowanie grubych swetrów i czapki gdzieś głęboko do szafy. Wiosna to też czas na zmiany. Może by tak zacząć ćwiczyć? A może zmienić coś w swoim wyglądzie? Wiadomo, że piękne włosy dodają nam pewności siebie. Więc może jakaś nowa fryzura – fale, loki, a może nowy kolor? I tu do dyskusji włącza się Natasza. Blond włosy do ramion, albo trochę dłuższe – takie chciałaby mieć. To jest jej największe marzenie! Blond peruka z naturalnych włosów. Ooo – i mamy to – wiemy, czego pragnie nasza Marzycielka :) Dziewczyna przez chorobę straciła swoje naturalne włosy. Natasza jest już prawie dorosła – za kilka miesięcy będzie świętować swoje 18-ste urodziny. Jest to wielkie wydarzenie dla każdego nastolatka. To taki pierwszy krok w dorosłość. A jak wykonywać już taki ważny krok, to tylko z podniesionym czołem i nowymi, pięknymi, blond włosami! Dlatego mamy nadzieję, że z Waszą pomocą uda nam się spełnić marzenie Nataszy o nowej peruce.