Piotruś to chłopiec, który ma w sobie niewyczerpujące pokłady energii. Przekonałyśmy się o tym bardzo dobrze na własnej skórze już podczas naszego pierwszego spotkania. Ledwo przekroczyłyśmy próg klatki schodowej, a zza rogu natychmiast wyłonił się uśmiechnięty Marzyciel. O nieśmiałości nie było tu mowy. Na początku spotkania jak zawsze według zwyczaju fundacyjnego wręczyłyśmy Piotrusiowi lodołamacz, czyli mały prezent, który miał ułatwić nam nawiązanie kontaktu z chłopcem. Szybko przekonałyśmy się jednak, że nawet bez niego świetnie byśmy się dogadali. Marzyciel jest niesamowicie otwartym dzieckiem, z którym od razu znalazłyśmy nić porozumienia. Oprócz otwartości chłopca cechuje ogromny zapał do wszystkiego co robi. Nieważne czy właśnie opowiada o swoich bohaterach, bawi się z bratem, rysuje czy tańczy do swoich ulubionych utworów. Po prostu poświęca się temu w całości. Warto również wspomnieć o guście muzycznym Piotrusia, który jest dość niecodzienny jak na 6-latka. Otóż chłopiec jest wielkim fanem muzyki klasycznej. W wolnych chwilach, kiedy nie jest w przedszkolu uwielbia słuchać między innymi utworów Czajkowskiego. Jego ulubionym ciastem jest malinowa chmurka. Chłopiec jest bardzo uczynny, uprzejmy i gościnny. 6-latek troszczył się o nas przez cały czas świetnie wcielając się w rolę gospodarza. Oprowadził nas po swoim mieszkaniu jak prawdziwy przewodnik wycieczki, dzięki czemu mogłyśmy zwiedzić każdy zakątek mieszkania. Oczywiście spotkanie nie obyło się bez zabaw, do których dołączył 15-miesięczny Pawełek. Widać, że Piotrusia łączy z bratem bardzo ścisła relacja. Pomimo sporej różnicy wieku rodzeństwo potrafi się razem bawić, a nawet okazać troskę. W domu Marzyciela czekała na nas cała rodzina. W spotkaniu oprócz najważniejszego Piotrusia uczestniczyli również jego brat Pawełek, mama oraz babcia. Mogłoby się wydawać, że to już dość imponująca liczba osób, ale nic bardziej mylnego. Otóż był to dopiero początek... Mama Piotrusia powiedziała nam, że odkąd chłopiec dowiedział się o naszej wizycie nie mógł się jej doczekać, dlatego przygotował dla nas niespodziankę. Na kanapie poukładał ulubione maskotki, które tworzyły razem całkiem imponującą kolekcję. Zbiór składał się z pluszaków, które reprezentowały bohaterów z ulubionych bajek oraz książeczek czytanych Marzycielowi od najmłodszych lat przez jego mamę. Domyśliłyśmy się, że zebranie takiej kolekcji zajęło chłopcu wiele czasu, ale dzięki jego wytrwałości i cierpliwości udało się! Piotruś posiada już wszystkie swoje ulubione postaci z bajek i to bez wyjątku. Co było inspiracją do tego przedsięwzięcia? Największym marzenie chłopca jest wyjazd do Disneylandu razem ze swoim bratem i mamą. Atrakcją, którą najbardziej chciałby doświadczyć Piotruś jest zobaczenie parady, której uczestnikami są jego bajkowi idole. Wszystko zaczęło się od nagrań, które jak zdradziła mama Marzyciela Piotruś ogląda namiętnie. Chłopiec jest tak zaopatrzony w postaci z opowiadań, że za każdym razem kiedy wybiera się ze swoją babcią na zakupy i widzi jakąś bluzkę z ich nadrukiem od razu zabiera ją z wieszaka i bez przymierzania udaje się do kasy. Podczas spotkania zaprezentował się w jednej z nich. Na przodzie widniał jeden z bohaterów Psiego Patrolu. Wiemy jednak, że to nie on jest ulubieńcem chłopca. Numerem jeden jest świnka Peppa, a zaraz za nią na podium stoi Myszka Mikki. To właśnie ją przedstawia rysunek marzenia, o który narysowanie poprosiłyśmy naszego marzyciel.

Nim się obejrzałyśmy spotkanie dobiegało końca. Nie tylko Piotrusiowi, ale i nam ciężko było się rozstać. Mamy jednak nadzieję, że będziemy miały szansę spełnić marzenie tego niesamowitego 6-latka i spotkamy się z chłopcem już niebawem.