Mikołaj marzył o traktorze. Miał już klocki, dużo towaru, nie miał jednak czym ich z miejsca na miejsca przewozić, ani gdzie składać. Mieszka na wsi, mieszkanie daje możliwości na niejedno szaleństwo a więc  i tu w sezonie jesienno-zimowym mógłby traktorem pojeździć między pokojami.

Jesienią  akurat  w listopadzie Mikołaj obchodzi urodziny. Starałyśmy się, by tego właśnie dnia przesyłka do niego dotarła. Radość była niemała bo nastąpiła nieoczekiwanie, z zaskoczenia.  Rozpakowywał potężną paczkę  razem z tatą i razem z nim skręcał traktor. To wyczyn dla małego marzyciela. Wielki karton prowokował tez do zabaw i stanowił świetne miejsce na zabawę w chowanego. Paczka po traktorze zmieściła naszego marzyciela i trzeba było go szukać.

Mikołaj przebierał nóżkami, jak widział pedały i gotowy już traktor. Najważniejsza była jednak przyczepa. To do niej załadował wszystkie klocki, następnie skorzystał z funkcji wywrotki, by się ich wyzbyć na podłogę. I znowu załadował, by ponownie sprawdzić, czy może załadować je łychą. Tak to o takim traktorze marzył Mikołaj.

Kochany Mikołaju cieszymy się  bardzo, że pozwoliłeś nam uczestniczyć w tej radości, i że mamy mały wkład w tym, że w dniu swoich urodzin wywołaliśmy dodatkowy uśmiech na twojej twarzy. Nigdy nie przestawaj marzyć!