Po przeprowadzeniu logistycznych operacji, aby dostarczyć marzenie w taki sposób, by nasza Marzycielka nie wiedziała, przy pełnym zaangażowaniu rodziców Zuzi, w napięciu czekałyśmy przed ekranem komputera na połączenie z Marzycielką.  Nie było to łatwe zadanie, gdyż karton w którym znajdował się rower był ogromny. Dzięki pomocy rodziców, Zuzia nie widziała ani pakunków ani procesu składania roweru.

Po przywitaniu i  rozmowie o tym, co wydarzyło się u Zuzanny w ostatnich miesiącach, mama wprowadziła do pokoju wymarzony miętowy rower z różowym koszykiem ozdobiony balonami z logo Fundacji Mam Marzenie - zaskoczenie na twarzy naszej Marzycielki było wielkie. 

Zuzia z radością pozowała do zdjęć ze swoim pięknym rowerem. Niestety na pierwszą przejażdżkę musimy trochę poczekać z uwagi na niesprzyjającą aurę za oknem.

Dodatkowo mama Zuzi zdradziła, iż cała ich rodzina uwielbia spędzać czas aktywnie, zwłaszcza na wspólnych wycieczkach rowerowych. Zuzia będzie więc miała wielu rowerowych kompanów. Marzycielka planuje również dojeżdżać na rowerze do znajdującej się nieopodal domu szkoły. 

To niesamowite patrzeć na szczęście w oczach naszej Marzycielki. Była szczerze wzruszona.

Teraz czekamy na poprawę sytuacji pandemicznej oraz pogody, aby móc podziwiać Zuzię przemierzającą ścieżki rowerowe na jej wymarzonym miętowym rowerze.